Wydawałoby się, że historie o psach podróżnikach to już zamierzchła przeszłość. W końcu psy mają obecnie bardzo utrudnioną kwestię przemieszczania się. Bo nie możemy mówić o przemieszczaniu się, gdy zwierzak zawędruje z jednej wsi do drugiej. Tak możnaby to określić sto lat temu, ale nie w obecnej erze samalotów i szybkich samochodów. Jednak wszystko jest możliwe i nawet dzisiaj pies mający oczywiście odpowiednio zwariowanego właściciela może przemierzać ogromne odległości, tysiące kilometrów podróżując po całej Europie.
Zacznijmy jednak od początku Vacak urodził się w Hiszpanii, a dokładnie mówiąć w jednym z najpiękniejszych miast Andaluzji czyli Granadzie. Możnaby stąd wysunać wniosek, że rozumie i szczeka w języku hiszpańskim...nic jednak bardziej mylnego...jest to pies węgiersko języczny jak jego właściciel.
Instrukcja obsługi:
Ul a kutya- pies siedzi
nem- nie
ide gyere- choć tutaj
micsoda- co to jest?
Nem szabad- nie wolno
fekszik- leżeć
Właściciel jak można zresztą przypuszczać nie podróżuje w celach biznesowych i nie jest znanym bankierem. Należy do bardzo wąskiego grona podróżujących mimów. Zazwyczaj przebiera się w błotnego człowieka, klauna albo diabła. Jednak w Polsce wersja z diabłem w ogóle się nie sprawdzała, choć na przykład w Hiszpanii i Francji cieszyła się dużym powodzeniem. Dlaczego nie? Polacy nie są gotowi do tego, żeby diabeł ich śmieszył. Podchodzą to tematu zbyt poważnie i co w tym temacie najważniejsze nie rzucają mimowi pieniędzy, a to w tym zawodzie to kwestia fundamentalna. Tomek, bo takie imię nosi właściciel Vacaka, postanowił więc pracować tylko na błotnego człowieka (widocznie klaun dla Polaków też nie był zbyt atrakcyjny). I w ten oto sposób na wrocławskim rynku przybył jeszcze jeden mim. Zajął wolne miejsce przy poczcie głównej i przy ładnej pogodzie potrafił zarobić nawet 200 złotych w ciągu trzech godzin pracy. Czego więcej potrzeba? Na jedzenie dla siebie i psa w końcu starczy, na nocleg i papierosy też.
T i V zadomowili się we Wrocławiu na dobre. Z krótkiego mającego trwać jedyne 3 dni pobytu zrobił się cały miesiąc. Przez chwilę już nowy mim stał się na wrocławskim rynku rozpoznawalny. Za pieniążka nie tylko poruszał się w zabawny sposób, ale także rozdawał lizaki dzieciakom i dorosłym. Ładniejsze panny dostawały lizaki w kształcie serca i sympatyczną pozę błotnego człowieka...ech...wydawałoby się, że życie mima to czysta sielanka. Jednak niezupełnie tak to wygląda. Wystarczy, że przyjdzie brzydka pogoda, ludziom zrobi się zimniej, a już nia mają czasu, żeby przystanać i wrzucić coś do puszki. A rachunki trzeba płacić...jeść dać sobie i Vacakowi, który przecież nie rozumie, że jednego dnia ma co jeść, a drugiego ma przymusową dietę.
W końcu zapadła decyzja o wyjeździe do Irlandi, a po kilku tygodniach, gdy już zbierze się kasa na wyjazd do Azji, to zmiana kontynentu. Tutaj wtrącę małą reflekscję o życiu :) Pracując codziennie i starając się dbać o gospodarstwo domowe, czasem zapominamy jak blisko jest spełnienie marzeń o podróżowaniu. Marzą się nam wakacyjne podróże, wyjazdy, jakaś odmiana, a tymczasem to wszystko jest w zasięgu ręki. Dlaczego wszyscy nie jesteśmy mimami? Dlaczego nie żyjemy z dnia na dzień planując dopiero dzień przy porannej kawie? Może dlatego, że wcale nie chcemy spełniać niektórych marzeń, bo może wiemy, że takie podróżowanie wcale nie daje szczęścia. W końcu nie da się uciec przed samym sobą. Vacak został z nami w hostelu, nie pasował już do dalszego planu podróży. Myślę, że większość z nas tym różni się od mentalności mima, że bierze odpowiedzialność za różę, którą się opiekuje. Dlatego często nie spełniamy ukrytych marzeń... Ciężko pogodzić jedne marzenia z drugimi...
Namiastką takiego podróżniczego życia jest dla nas życie hostelowe.
Zatem zapraszamy!!! Tu można zakosztować trochę przygody :) i spotkać innych podróżników oraz Vacaka.
Wroclaw, das frühere Breslau, hat sich in den letzten Jahren rasant entwickelt. Die Stadt pflegt ihre historischen Schätze, ist dabei aber auch für Modernisierung und Neuheiten offen. Sie gewinnt zunehmend an Bedeutung, sowohl für Touristen als auch für Geschäftsleute. Zwischen alter und zeitgenössischer Architektur findet man ein Fülle an Natur in der Stadt. Wroclaw ist die Großstadt mit den meisten Grünflächen in Polen.
Die Stadt Posen, gelegen am Fluss Warta im Herzen Großpolens ist eine Stadt von der einzigartigen Schönheit. Sie zieht die Besucher wie ein Magnet an, sowohl aus den ökonomischen, kulturellen als auch historischen Gründen.
Gewürz-Apartment
Wir laden Sie herzlich zu unserem neuen Gewürz-Apartment ein, das sich gleich am Hostel auf der Gwarna-Straße 10/3, also ganz im Herzen der Stadt befindet. Im Apartment stehen Ihnen 3 Zimmer zur Verfügung: die Nelke, die Mandel und die Orange sowie eine kleine gemütliche Küche und ein gemeinsames Badezimmer. Die Zimmer sind groß und komfortabel. Normalerweise als Doppelzimmer dienend, bieten die Mandel und Orange Platz für mehr Personen (zusätzlich gibt es hier Auszugssofas für zwei Personen). Wir laden sowohl Firmen und Familien als auch Privatpersonen ein, unser Angebot auszuprobieren. Unser Apartment ist eine ideale Lösung für diejenigen, die eine billigere Übernachtung im Stadtzentrum suchen.
Warum ist es günstig ein Hostel im Zentrum von Wroclaw zu wählen ?
Wenn Sie Ihr Geld lieber für andere Dinge als für teure Übernachtungen ausgeben möchten, sind Sie bei uns genau richtig. Wir bieten für jeden Geldbeutel die passende Unterkunft an. Jetzt können sie billig ein Zimmer zwei Schritte vom Marktplatz buchen.
Posen ist eine außergewöhnliche Stadt, die vor allem wegen der Internationalen Posener Messe bekannt ist und die eine Stadt der Unternehmer und aktiven Menschen ist. Es gibt aber noch ein zweites, weniger bekanntes Posen, das auch entdeckungswert ist – Posen des Malta Festivals, der Straßenartisten und der aktiv wirkenden kulturellen Studentenorganisationen. Am besten wenn man Posen von den zwei Seiten betrachtet, dann hat man das volle und wahre Gesamtbild der Stadt.


Da scannen wir von Zeit zu Zeit unseres Gästebuch, das bei uns an der Rezeption erreichbar ist. Ohne Zensur :)
Wir haben auch versucht, die Schönheit und einzigartige Reize der Gewürzen auf den Bildern zu zeigen. Hier können Sie Effekte unserer Arbeit bewundern…

Zimt und andere Gewürze haben uns inspiriert. Cinnamon also Zimt ist der präzis gewählte Name für unser Hostel. Warum? Da Zimt lecker ist, hat schöne Farbe und jeder hat es gern. Es gibt Menschen, die den Kaffe mit Zimt nicht gern haben oder wissen nicht, was man mit einem Zimtstock machen soll , aber jeder kennt seinen Geschmack und erkennt ihn in jeder Situation. Wir wollen unser Hostel leicht erkennbar machen, deswegen haben wir für unsere Zimmer die Namen von Gewürzen gewählt, welche wir mögen. Ohne diese Gewürze wären unsere tägliche Mahlzeiten als auch unseres Leben geschmacklos.
ul. Gwarna 10, Poznań
tel. +48 61 851 57 57
mail: poznan@cinnamonhostel.com
gg: 7658446
msn: cinnamonhostel@hotmail.com
skype: cinnamon.hostel
ul. Kazimierza Wielkiego 67
50-077 Wrocław
tel. +48 71 344 58 58
Mail: wroclaw@cinnamonhostel.com
GG: 8433429
MSN: cinnamonhostel@hotmail.com
Skype: cinnamon.hostel
