Zaufanie to bardzo subiektywne uczucie. Często polegamy na naszej intuicji oceniając człowieka, który w hostelu się pojawia. Nie mam tu na myśli oceniania kogoś po stroju, ponieważ tego typu kwalifikacja w hostelu zupełnie się nie sprawdza. To pierwsza rzecz charakterystyczna dla pracy z obcokrajowcami. Nigdy nie wiesz z kim masz do czynienia. To nieprawda, że do hostelu przyjeżdzają ludzie biedni, bo ich nie stać na droższy nocleg. Często przyjeżdzają ludzie bardzo zamożni w potarganych spodenkach i rozwalającym się plecakiem i dopiero po krótkiej rozmowie okazuje się, ze to wysoko postawiony ekonomista albo artysta, ktoy po prostu lubi jeździć po hostelach. W hotelach właściwie trudno jest nawiązać kontakt z innymi ludźmi. Wszyscy zamykają się w swoich pokojach i z nudów zamawiają drogie jedzenie w hotelowej restauracji, po czym w samotności je spożywają. W hostelach wygląda to zupełnie inaczej. Tutaj wręcz ciężko jest kogoś nie poznać, bo co chwilę się kogoś spotyka w salonie albo mija się w toalecie.
Oczywiście jest to również miejsce ograniczonego zaufania, o czym najlepiej wiedzą pracownicy hostelu. Zawsze istnieje możliwość, że pod płaszczykiem miłego uśmiechniętego gościa kryje się oszust, który planuje wkraść się w nasze łaski, żeby nie zapłacić za nocleg.
Jednak w większości przypadków ludziom się po prostu ufa i wierzy w ich opowieści, skoro ciężko jest tę prawdę zweryfikować. Wracając więc do tytułu opowieści tej... Pewnego razu do hostelu przybył gość z małym akwarium, w którym pływały dwie rybki: bojownik oraz głupik. Wierzcie mi, że ciężko jest wprawić w osłupienie pracownika hostelu, ale tym razem się to udało. Od razu nasunęło się pytanie: kto normalny podróżuje po świecie z akwarium pełnym wody i z dwiema rybami?? Oczywiście czujność nasza została naturalnie włączona i system obserwowania gościa zaostrzony. Jednak gość okazał się miłym podróżnym z Niemiec, który wyjazd do Wrocławia zaplanował w ostatniej chwili, gdyż dostał kilka wolnych dni z pracy. A ponieważ wcześniej zadeklarował się zająć rybkami siostrzenicy, to postanowił je wziąć ze sobą. Pan wyglądał bardzo normalnie, miał ze sobą zwykły plecaczek i umiarkowanie kontaktował się z personelem. Jednak w sposób bardzo konsekwentny budował w nas zaufanie do siebie, zostawiając nam na recepcji swoje rybki. Po kilku dniach obie rybki miały już imiona, a my dokupywaliśmy dla nich jedzenie w pobliskim sklepie. Recepcjonisci doszli nawet do tego, ze zaczyli rybkom wymieniac wode i doczytywać jaką temperaturę wody mieć powinny.
Gość oczywiście cały czas zwlekal z opłatami, ale nikomu by nie przyszło na mysł, ze mógłby wyjechać bez swoich ukochanych rybek siostrzenicy, wiec czuliśmy sie bezpiecznie, jako że rybki wciąż znajdowały się na recepcji pod naszą opieką. O jakie wielkie było nasze zdziwienie, gdy nagle gość zniknał bez zapłacenia po prawie dwutygodniowym pobycie, a rybki zostawil nam w spadku bez żadnych wyrzutów sumienia. W jednym momencie upadło kilka stereotypów: Niemiec to nie znaczy, że zawsze jest to pożądny człowiek, a po drugie nie zawsze ten, który opiekuje się zwierzętami ma dobre intencje. Krótko mówiąc opłacił swój pobyt dwiema rybkami i kulistym akwarium... a to spryciarz :)
Później jeszcze próbował się emailowo wytłumaczyć, że ktoś go napadł i że musiał natychmiast wracać do domu. Dziwne jednak, że wcześniej pamiętał o tym, żeby z hostelu zabrać swój plecak. Dla zmyłki zostawił na łóżku jedną mocno znoszoną podkoszulkę. Zarzekał się, że zapłaci, poprosił nawet o numer konta, ale niestety pieniądze nigdy na nasze konto nie dotarły.
Cóż mogliśmy zrobić, kupiliśmy większe akwarium i towarzyszy życia dla bojownika i głupika...albo głupików czyli w tym wypadku nas samych. Pomysłowość ludzka w końcu nie ma granic i można się z tym faktem pogodzić albo zmienić pracę.
As the capital of the Wielkopolska region (which literally translates to big or great Poland) and one of the oldest cities, Poznan has long been a well known centre for business, trade and education, regularly hosting large international conferences and trade fairs. A large student population provides a regular stream of skilled workers to meet the ever increasing demands of the many large businesses that have become established here and the whole city in general has a feel of corporate professionalism often associated with much larger cities.
When picturing a polish city, you may automatically think of grey buildings, freezing weather and cabbage!! Think again. One visit to wroclaw will leave you wondering why you never heard of it before, and with a strange feeling that you must return soon.
Why choose Cinnamon Hostel in the Centre of Wroclaw ?
Cinnamon Hostel is situated just 5 minutes walk form the historic market square in the centre of what is widely known as Poland's most beautiful city. We are well set back from the road and behind us is a preserved historic site which means noise levels are minimal. Our excellent location means that you will not need to take taxis in order to enjoy the many delights this wonderful city has to offer.
Spice Apartment
We invite you to our new spicy apartment, situated just near the Hostel, on the Gwarna street. We offer you accommodation in one of the three rooms: Clove, Almound or Orange with the common bathroom. The rooms are cosy doubles from which 2 are additionaly furnished in sofas for two so that even 4 guests may stay in each room.
We will happy to welcome every city visitors, firms as well as families with children.
Our apartment is a perfect solution for those who seek for the cheap accomodation in the city centre.
Cinnamon Hostel Stuff


Cinnamon and other spices inspired us. Why? well...
site is under constraction... so soon you will get an answer :)
We tried to capture the beauty of spices their unique spell on photos.
Take a look at what we've managed to achieve...

We decided to scan our guest book from time to time, it is available at our reception for all guests who want to share their impressions! No censorship :)
ul. Kazimierza Wielkiego 67
50-077 Wrocław
tel. +48 71 344 58 58
Mail: wroclaw@cinnamonhostel.com
GG: 8433429
MSN: cinnamonhostel@hotmail.com
Skype: cinnamon.hostel
ul. Gwarna 10, Poznań
tel. +48 61 851 57 57
mail: poznan@cinnamonhostel.com
gg: 7658446
msn: cinnamonhostel@hotmail.com
skype: cinnamon.hostel
